Produkcja pakietów- sposób na zdrowe rodziny.

Czyli jak rozmnażać pszczoły
Awatar użytkownika
wojciech_p
Site Admin
Posty: 38
Rejestracja: pt lut 12, 2021 7:49 pm

Produkcja pakietów, może być źródłem dodatkowych rodzin w pasiece. Może być elementem rotacyjnej gospodarki pasiecznej, jak również źródłem dodatkowego lub stałego dochodu dla pszczelarza utrzymującego się z pszczół. Sezon przed nami. Zapraszam do dyskusji: Kiedy najlepiej wykonywać pakiety(termin)? Ilość pszczół użytych do produkcji pakietu, matka czerwiąca czy nieunasieniona. Nasiedlanie -susz czy węza? Postępowanie z utworzonymi pakietami, by były zdolne przezimować i dać dochód w kolejnym roku.
Po rozwinięciu się dyskusji chętnie podzielę się moimi doświadczeniami w produkcji pakietów.
Awatar użytkownika
TomaszGenda
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: ndz lut 14, 2021 3:55 pm
Lokalizacja: Sanok, Kostarowce

Nigdy nie robiłem pakietów, zawsze odkłady. Wydaje mi się że do pakietu powinno się poddawać matki unasiennione(aby rodzina szybko się rozwinęła). Rozsądek podpowiada aby wykorzystać dziurę pożytkową, na przykład po lipie (chyba najpóźniej do połowy lipca). Zrobić zsypańca z wielu rodzin, nie żałować pszczół, wyleczyć z warrozy podkarmić cieniutkim syropem, poddać matkę unasieńniona. Jeżeli jest dostatecznie dużo pożytku pyłkowego osadził bym pakiet na węze oraz intensywnie karmił bym aby szybko odbudowały gniazdo. Jeżeli brak pyłku chyba należało by dać ramkę pierzgi. Mam nadzieje że dobrze kombinuje.
Pozdrawiam Tomek
Awatar użytkownika
wojciech_p
Site Admin
Posty: 38
Rejestracja: pt lut 12, 2021 7:49 pm

Ja tworzę pakiety 1-5 sierpnia. Pszczoły daję tyle by były w stanie odbudować 6 ramek węzy (nasiedlam tylko na węzę).Pakiet dostaje matkę czerwiącą(ale nigdy z linii wsobnych, ponieważ matka musi być bardzo żywotna).Po 3 dniowej integracji pszczół z matką(transportówka w piwnicy) , osiedlam utworzony pakiet w ulu. Przez pierwszy tydzień karmię po słoikowi 0,9.W tym czasie pszczoły odbudują węzę i matka podejmie czerwienie. Po tygodniu od nasiedlenia, wstawiam paski warrozobójcze (czerwiu krytego jeszcze nie ma) i karmię dalej do końca sierpnia ale już 1 słoik co drugi dzień. Matka przy takim karmieniu ma możliwość przeczerwić węzę.
W pierwszych dniach września zwiększam dawki syropu znacznie, tak by do 10 września zakończyć karmienie.

Zalety metody:
-do zimy idą rodziny wolne od patogenów-start od węzy, z młodą pszczołą,
-wolne od warrozy, która nie ma gdzie się schować w czasie ekspozycji leku,
-wiosną tak utworzone rodzinki nie ustępują z dynamiką rozwoju starym rodzinom, a do końca roku lokują się w grupie najlepszych rodzin.
Awatar użytkownika
TomaszGenda
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: ndz lut 14, 2021 3:55 pm
Lokalizacja: Sanok, Kostarowce

Panie Wojtku wszystko fajnie jak się nie liczy na spadź jak ja. Ale mam jedną miejscówkę gdzie niema spadzi i w tym roku spróbuję tej metody. Dziękuję
Pozdrawiam Tomek
baru
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: pn lut 15, 2021 7:39 pm

Metoda ,ok . Mnie tylko zastanawia jeden problem .
Małopolska jest przepszczeloną ,każda następna rodzina jest jedną więcej "krową "na pastwisku.
Sam w pierwszej chwili się zachwyciłem ,tą metodą .Jednak gdy ma się świadomość ,ile rodzina potrzebuje pyłku ,bo syropek damy ,to wtedy przychodzi otrzeźwienie .
O suplementach ,nie jestem ekspertem,nie dyskutuję .
Tak jak Tomek pisze ,czekamy na spadź ,jak na zbawienie .I czasem cały rok mija i nic .A czasem ten tydzień decyduje o "opłacalności" .
Byłem kiedyś na wykładzie "Gospodarka pasieczna w terenie spadziowym"
I tego zdania nie zapomnę do końca życia .
"Po lipie zaczynamy leczyć pszczoły i dokarmiać na rozwój .
:shock:
O spadzi to krążą bajki,a jak jest,to tylko My wiemy.
ODPOWIEDZ